hommage à Kantor
•07/02/2010 • Dodaj komentarzVenus des abribus
•07/02/2010 • 1 komentarzTak właściwie to zastanawia mnie, czemu nie opisuję was. Innych. Czemu to wszystko takie autocentryczne.
Panis angelicus.
Cantona w roli aktora. I fotografa. Ciekawe, mocne twarze.
Dodaj nowy wpis
•30/01/2010 • Dodaj komentarzNo cóż, przez pracę mam dość html-a w wersji elementarnej, dlatego też wpis bez spanów i font-stajlów. Nawet jeśli Mathew Carrter to fajny koleś.
Le silence significatif, jak to zwykle z nim bywa. Ogólne znużenie, zniechęcenie i lekka niewiara. Odpukać, odbudowana dziś rano, zobaczymy, jak to będzie. Może wreszcie zobaczę ten Bałtyk, pozytywnych ludzi pijących fusy etc. Ya veremos…
Między ciszą a ciszą
•19/12/2009 • 1 komentarzPraKot tkwił w zawieszeniu. Najpierw wahał się pomiędzy stanem A i stanem F. Pomalutku kołysząc, nucił sobie tylko znaną, ułożoną ad hoc melodię. Zakołysawszy raz a dobrze zrozumiał, że osiągnął kres swoich w tej mierze możliwości. Co uczynić potem, jeśli jest się Istotą stworzoną do trwania, lecz niestworzoną do działań wszelakich? Zapytawszy zatem, utkwił, a po chwili…













